środa, 1 czerwca 2011

dzień dziecka, czyli why blondies loves brownies


Nie istotne ile miałabym lat, moi rodzice zawsze zadzwonią do mnie w tym dniu. Czy będę poza granicami kraju, czy tak jak teraz niecałe 200 kilometrów od domu. Nigdy nie zapomnę gdy mama budziła mnie buziakiem, kiedy jeszcze mieszkałam w domu rodzinnym, w Poznaniu. Takich dni dziecka już pewnie nie doświadczę, prędzej to ja będe budzić kogoś za kilka lat, składając takie same, matczyne, pełne troski i miłości życzenia.Co by nie mówić, dziecięcy chochlik mieszka we mnie nadal, (czasem na szczęście, czasem niestety nie), więc piekę pełne czekolady, cudowne, najwspanialesze i najprostsze brownies. Są takie jakie powinno być dzieciństwo. Oto dlaczego blondies loves brownies.

Przepis od Titli Nihaan, kobiety która mimo swojego wieku ma w sobie dziecinną iskrę i radość życia. Nie znacie jej jeszcze? Polecam jej filmiki z przepisami. Najlepsze na smuteczki.

składniki (przepis Titli Nihaan na 'ultimate brownies')

- 200g masła lub margaryny,
- 400g cukru,
- 225g mąki,
- tabliczka (200g) czekolady o zawartości 70% kakao,
- 4 jajka,
- 1 łyżka ekstraktu waniliowego,
- 1 łyżeczka soli

W kąpieli wodnej rozpuść czekoladę. Mikserem utrzyj na puszystą masę cukier, jajka i wanilię. Miksuj około 10 minut. Do stopionej czekolady dodaj rozpuszczone masło, wymieszaj i dodaj do jajek. Następnie dodaj sól i mąkę i wymieszaj delikatnie około pół minuty.
W tym momencie Titli wspomina o możliwości dodania dowolnych dodatków, np. orzechów czy czekolady. Moim zdaniem plain brownies są najlepsze.
Do wysmarowanej masłem prostokątnej formy przelej masę, i piecz w 180 stopniach, przez 30-35 minut. Po przestudzeniu podziel na niewielkie kwadraty.

Smacznego. Pa.

17 komentarzy:

Magda pisze...

A czy nie blondynki mogą kochać się w brownies??
:D

Ewa Smaczniutkie.pl pisze...

Jako brunetka donoszę, że też się kocham w brownies :):)

vanilla pisze...

muszą nawet ;) blond, rude, szatynki, brunetki, wszystkie :)

Maggie pisze...

Moja Mama tez zawsze do mnie dzwoni - mowi, ze dla niej zawsze bede dzieckiem :)
Titli to takie wieczne dziecko wlasnie, jest niesamowita! A brownie bym zjadla. Oj, bardzo. Teraz, zaraz.

Aurora pisze...

Moi też do mnie dzwonią ;-P i cieszy mnie to. Tak jak widok Twoich słodkości!! :)

goh. pisze...

ha, a ja jestem blondynką, więc te brownies są dla mnie na pewno dobrą opcją:) pozdrawiam cieplutko z Poznania:)

aga pisze...

tez dzisiaj juz dostalam zyczenia od Mamy:)
a Twoje czekoladowe pysznosci sa wspaniale:)

kabka pisze...

nie tylko blondynki lubią brownies :D

kulinarne-smaki pisze...

mogę się poczęstować?

vanilla pisze...

jasna sprawa :) smacznego :D

sandrula pisze...

nie znam tej Pani , ale za Twoją namową chętnie poznam :D

Szana pisze...

Dla brunetek brownie, dla blondynek blondie, bomba przepis, jestem fanką tego ciasta! :)
pozdrawiam :D

Karmel-itka. pisze...

a dla szatynek co?
xd mieszane, o! taka zebra... ale nie, to dla tych, co mają "balejaż" xd
świetny sposób na uczczenie tego święta ;]

Barbara pisze...

bardzo lubię brownie, ale za często nie robię. a dzień dziecka to chyba, idealny dzień na takie słodkości. pozdrawiam :)

gruszka z fartuszka pisze...

ciacho cudne, ale ja zakochałam się w Twoim kubeczku :)

Anonimowy pisze...

zrobiłam ciacho i wyszło przepyszne.Zarazem bardzo proste do wykonania no i czasowo błyskawiczne ;)) kasiab

Wiewióra pisze...

Pucha okazała i na zdjęciu zawartość mnie powaliła :) dzięki za komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...