piątek, 6 stycznia 2012

Wielka Orkiestra Świąteczniej Pomocy


Czyli jak co roku, gramy i mówimy wszystkim SIEMA! Nie wiem czy ktokolwiek pamięta Kalendarze szalonego Małolata oraz Jaca Pe, ale to dzięki niemu mój coroczny gest dla Orkiestry jest obowiązkowy i choćby drobny, to jest. Zawsze łzy mi sie kręcą w oku gdy widzę zmęczenie i oddanie Jurka Owsiaka, a potem na końcu, gdy widzę podsumowanie akcji.

W tym roku postanowiłam przyłączyć się do lokalnych Orkietrowiczów i wraz z nimi zacząć licytację. W Świeckim Domu Kultury licytować będziemy co tylko się da. Ja dołączam do akcji z moim przełamanym cierpkością agrestu dżemem truskawkowym.

Graj Orkiestro do końca świata i o jeden dzień dłużej. Chyba jedyną osobą która Cię nie wesprze choćby mentalnie będzie ojciec dyrektor. Panie wybacz mu, bo nie wie co czyni. A jeśli wie - pozostawmy tą kwestię jego sumieniu.


Siema!

6 komentarzy:

shy pisze...

wspaniały podarek ;]

Wiewióra pisze...

SIE MA!!!! ja choć tylko duchowo i drobniakowo tez zawsze wspieram WOŚP :)

Loveforfood pisze...

that is an awesome gift.

Magda pisze...

Ja, ja pamiętam te kalendarze! Całkiem możliwe, że gdzieś jeszcze jakiś się u mnie ukrywa.
Udanej licytacji!

ulcik pisze...

super, trzymam kciuki za wysoką cenę :)

panikanka pisze...

Ojej, ale mi przypomniałaś Kalendarz Szalonego Małolata, ja też miałam chyba tylko jeden ale ile tam było treści!!
A Owsiaka uwielbiam i Wosp i Woodstock i nie wiem czemu ale zawsze mi łzy wzruszenia lecą jak przychodzą te owsiakowe dni, a już jak w nich uczestniczę osobiście to płaczę jak bóbr, nie wiem chyba ze wzruszenia nadmiaru emocji szczęścia...
Super że włączasz się w licytację. Pozdrawiam ciepło

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...