wtorek, 3 sierpnia 2010

Naleśniki z łososiem



Można by powiedzieć, że tym razem to mój ‘sposób na…’ wędzonego łososia. Po ostatnim pobycie nad Bałtykiem, został mi jeszcze kawałek ryby, która już tu, na Kujawach, niestety nie smakuje już tak cudnie. Bez tego klimatu, jodu, poparzonych pleców….. No i tak biedny łosoś leżał w lodówce, a ja codziennie obiecywałam sobie, że stworzę coś pysznego z nim w roli głównej. Zazwyczaj gotowałam pastę – makaron, kwaśna śmietana, łosoś i pietruszka. Jednak choć to smaczne danie, to jednak zbyt ciężkie na tą porę roku. Wymyśliłam lekkie naleśniki z twarożkiem, ziołami i świeżym ogórkiem. (Ogórek był pomysłem mojego mężczyzny, sądzę, że byłby zawiedziony, gdybym Was o tym nie poinformowała.) Naleśniki jedliśmy w lesie, w przerwie w zbieraniu kurek. Na świeżym powietrzu, z kawą z termosu, smakowały wyśmienicie. Ich kolejną odsłonę planuję na ‘stojącą’ imprezę z jakiejś wiekszej okazji (the ślub na przykład.)

Składniki

- plastry wędzonego łososia skropione cytryną,
- ulubiony twarożek typu Philadelphia,
- świeży ogórek,
- dymka,
- pietruszka

Składniki ciasta

- jajko,
- mąka,
- woda,
- sól


Cienkie plastry lososia skropilam cytryną i odstawilam do lodówki. Następnie na usmażone, przestudzone nalesniki nałożylam serek z posiekanymi ziolami, plastry ogórka kokrojone w dlugie paski za pomocą obieraka do warzyw. Na końcu dodalam lososia. Zrolowane nalesniki odsawilam do lodówki na dwie godziny. Schlodzone pokroilam i zapakowalam w folię, dzięki której zostaly swieże do czasu pikniku... I co myslicie? Smacznego. Pa.

4 komentarze:

oska pisze...

ja sie chyba wypisze z tego blogu, bejbe jestem na diecie a Ty mnie dreczysz;-)

vanilla pisze...

a po co Ci dieta?????

Anonimowy pisze...

ale po diecie można któryś z przepisów wypróbować ,jak sądzisz oska ?

vanilla pisze...

o, na przykład ;) (dziękuję za wsparcie, nie ma jak działanie sił zbiorowych)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...