poniedziałek, 23 stycznia 2012

curry z papają Gordona Ramsaya

Dziś mam pustkę. Nie tylko w głowie ale w całej sobie. Dziwny stan. Nie lubię takich dni, bo czuję się wtedy jakby wyprana w pralce, ale bez płynu do zmiękczania tkanin. Ani smutna ani wesoła. Po prostu obserwuję wszystko, z tą małą różnicą, że jestem bardziej schowana w środek własnych oczodołów. Dziwne. Wiem. Ale nie umiem opisać lepiej tego stanu...

Znam tylko jeden sposób by pokonać to przedziwne zniekształcenie rzeczywistości. Wspominanie miłych chwil na prawdę pomaga. A miłe było i to bardzo spotkanie z Obee i Szaną. Lody, mocna kawa i rozmowy o tylu ciekawych sprawach. Poprzez kuchnię, przepisy i smaki, po kino i radio. Czas bardzo dobry, taki który musi się powtórzyć, tym bardziej, że muszę oddać pożyczoną książkę. Cudną, pełną moich ulubionych smaków i aromatów - wielką ucieczkę Gordona Ramsaya - przepisy zebrane podczas pobytu w Indiach. Niesamowita, pełna kolorowych zdjęć, łapałam się na tym, że wąchałam strony licząc na wdychanie zapachu Indyjskich ulic. Gotowanie zaczęłam od curry z papają, którą dostałam od Mamy. I co? Jakby to ująć... śmieszny owoc, smakował jak marchewka z rosołu. Delikatnie, słodko, spróbujcie jeśli curry jest tym, czego w styczniu potrzebujecie najbardziej. Ja potrzebuję.



przepis z 'Great Escape' Gordona Ramsaya (dziękuję Obee za pożyczenie książki......)

- 500-600g udek z kurcząt (u mnie filet...)
- 1 łyżka kurkumy,
- 1 łyżka soli morskiej i mielonego czarnego pieprzu,
- 2 łyżki gorczycy,
- olej roślinny,
- 2 średnie cebule drobno posiekane,
- 3cm imbiru, tarte ( u mnie mielony z paczki...),
- 3 ząbki czosnku,
- 1 zielone chili (opcjonalnie),
- 1 twarda posiekana papaja,
- sok z limonki,
- posiekana kolendra

Mięso pokrój i wymieszaj z kurkumą i przypraw solą i pieprzem. Odstaw. Rozgrzej olej na patelni o grubym dnie, dodaj cebule, imbir, czosnek, (chilli jeśli dodajesz) i smaż przez 4-5 minut. Mieszaj od czasu do czasu, aż cebula zmięknie. Dodaj kawałki kurczaka i dobrze wymieszaj. Gdy mięso się zetnie dodaj trochę wody i papaję. Zagotuj. Skręć gaz i gotuj na małym ogniu jeszcze przez 15-20 minut. Będzie gotowe, gdy mięso będzie miękkie a sos zgęstnieje. Na koniec polej sokiem z limonki , posyp kolendrą i serwuj z ryżem.

Smacznego. Pa.


6 komentarzy:

Lina w Śmietanie pisze...

no to mnie przekonałaś, żeby nie kupować w Polsce papai :) Hiszpańska, którą jadłam była pyszna słodka i ogólnie cudowna i na pewno bym jej nie porównała do marchewki z rosołu. Choć jak tak sobie myślę to właśnie niedojrzała rzeczywiście tak mogłaby smakować. Jednak kuchnia regionalna to naprawdę dobry wynalazek (choć paru rzeczy zdecydowanie by mi brakowało).

Szana pisze...

Ojej, Aniu to kiedy powtarzamy :)?

Panna Malwinna pisze...

Ta książka musi być rewelacyjna!!! Co do papai to nie jadłam, ale że jak marchewka mówisz? Koniec końców danie wygląda meega apetycznie

buźka

Maggie pisze...

Kazda pustka kiedys sie wypelnia :)
A przepis bardzo ciekawy, zwlaszcza ta papaja intrygujaca.

Shyfull pisze...

Gordona kocham, więc każde jego danie musi być wyśmienite!

Magda pisze...

Kurde, nie mogę być gorsza. Jutro poszperam w książkach od Ciebie i też coś sprepraruję jeszcze przed naszym spotkaniem!!
No i u mnie też był dziś Gordon - szpinakowo i sufletowo, ale o tym napiszę jutro;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...